Starasz się być doskonałą mamą, gdy zapominasz kompletnie o własnych potrzebach. W nocy karmisz dziecko średnio co dwie godziny, a w dzień cierpliwie i bez narzekania spacerujesz po parku. Przez tę troskę nie masz czasu dla siebie, bo przecież dziecko jest najważniejsze. Gdy dziecko dorasta, z poświęceniem wozisz je na różne zajęcia. Po pracy pędzisz co sił do domu, by podać mu ciepły obiad, potem pojechać na zajęcia dodatkowe, aż w końcu wieczorem odrobić pracę domową z matematyki. Kolejny dzień minął i znów brak czasu na własne potrzeby, zmęczenie i lekki smutek.
Jeśli wszystko musi być zapięte na ostatni guzik, dom sprzątnięty, a wszystkie sprawy zaplanowane i załatwione, jesteś perfekcjonistką. Poza tym nigdy nie skarżysz się na zmęczenie czy jakiekolwiek dolegliwości. Ale nie da się ukryć, że czasem patrzysz z zazdrością na koleżanki, które po raz kolejny wyszły do pubu na plotki czy do restauracji po pracy na lunch. Nie potrafisz również zrozumieć, że one nie przejmują się bałaganem, wypuszczają dziecko na podwórko, by pobawiło się z kolegami. Ale przecież one mają czas na ulubioną lekturę, film wieczorem czy wyjście do kina. Mają czas, a z dzieckiem nic złego się nie dzieje, więc może warto nie zapominać o sobie i własnych potrzebach?