Tłumaczenie, że nie masz czasu, bo masz na głowie dziecko, jest mało przekonujące. To przecież nieprawda. Nie masz czasu, bo nie chcesz go mieć. A przecież wysupłanie godzinki lub dwóch w ciągu dnia nie jest niewykonalne. Można poprosić sąsiadkę czy kogoś z rodziny, aby przez te dwie godziny zajęli się dzieckiem. Dziecku nic złego się nie stanie, a mama oderwie się na chwilę od codzienności i potem z nową dawką sił i chęci będzie o wiele lepiej opiekowała się i dzieckiem, i domem.