VW Golf jest samochodem, który nie porywał. Nie było w nim fajerwerków, eleganckiej linii karoserii, udziwnień. Większości ludziom kojarzy się niemiecką prostotą i zarazem solidnym wykonaniem. Nie porywał, lecz z drugiej strony nie można mu było niczego zarzucić (poza pierwszymi latami produkcji, kiedy ze względów oszczędnościowych w sprzedaży pojawiły się wadliwe pojazdy). Można śmiało stwierdzić, że VW Golf to samochód przewidywalny.
Tak właśnie został pomyślany Golf. VW zaczął go produkować w 1974 roku. Druga generacja pojawiła się dziewięć lat później. Kolejne serie dzielił mniej więcej ten sam przedział czasowy 5-8 lat.
VW Golf 3 (jako 1H) pojawił się we wrześniu 1991 roku. W tym aucie można było już dostrzec finezję, fantazję konstruktorów i pewną elegancję w miejsce surowego dotąd stylu. Przednie reflektory nabrały prostokątnych, choć nieco zaokrąglonych, kształtów. Pojazd zdobył prestiżową nagrodę "Samochodu roku 1992 w Europie", więc sprzedawał się znakomicie.
Właściciele VW zacierali ręce, a tymczasem dwa miesiące po premierze Golfa 3 świat usłyszał o długo wyczekiwanym modelu z silnikiem VR 6 o pojemności 2,8 litra, który miał moc 174 KM. Auto miało aż sześć cylindrów, co dotąd w samochodach segmentu C się nie zdarzyło.
W 1993 roku również nie brakowało premier. Najpierw objawiła się odmiana Syncro, czyli VW Golf z napędem na cztery koła. Cztery miesiące później zaprezentowano pierwszego kompaktowego diesla z bezpośrednim wtryskiem paliwa (model TDI 1,9). Pod koniec lata w sprzedaży pojawił się Golf 3 kabriolet i kombi. Niedługo potem zaczął działać Klub Golfa.